EmStacja - Polski przystanek w Belgii

Tuesday
Feb 07th
Text size
  • Increase font size
  • Default font size
  • Decrease font size

Reset

Email Drukuj PDF
Ocena użytkowników: / 0
SłabyŚwietny 

Każdemu przydałby się czasem. Każdy szuka tego przycisku gdy ma już dość – jakże często nam się to zdarza, hę? Minął tydzień i długo oczekiwany weekend. Tydzień, wiadomo, pracowity choć zakończył się milusio – galą pełną ziomali i miłośników Mozarta – to w piątek, a szczegóły w innym, poważniejszym artykule. W sobotę był, jednak, długo oczekiwany mecz i kwalifikacje do F1, które...ale po kolei.

Orły jak orły na wymarciu są i symbolem już dziś pozostają bardziej niźli prawdziwym okazem męstwa. Oglądając mecz z Irlandii pólnocną częścią nie mogłem powstrzymać łez, łez wściekłości. Nawet guru Szpakowski skwitował popisy naszej kadry dawno nie widzianym festiwalem - lub bardziej komedią - (p)omyłek. To co wyrabiali na boisku pracownicy ‘tylu ważnych europejskich klubów’ przypominało mi moje słodkie dzieciństwo i szalone, pozaszkolne zabawy z Grześkiem, Jackiem i chłopakami z dzielnicy. Za tę podróż daleko wstecz DZIĘKUJĘ! Nie pojedziemy dzięki temu na mundial ale co tam, ważniejsze są rzeczy w życiu niż tylko podróż na drugi świata koniec by z grupy powodów do wyjścia, jak zwykle, nie znaleźć...’Koobitza’, którego wciąż nie właściwie wymawiają , grzał opony i smarował silnik by znów czarować na najbardziej niezwykłym, najbardziej elitarnym i w najdroższym sporcie świata. Starego czasu wstałem w sobotę rano by zobaczyć gdzie będzie, w niedzielę, śpiąc przez zmianę czasu krócej, zrobiłem to samo i bite 60 okrążeń kręćka w oczach udoskonalałem. Było pięknie i podniecająco. Po raz pierwszy otwierałem ‘procenty’ o poranku, bo, to już, już...tylko 3 okrążenia...i Polak...będzie...może trzeci, może drugi, może...I tu cały misterny plan...poszedł Bouca tropem. Tu wcisnąłbym ‘reset’ po raz pierwszy by o tym zapomnieć i zacząć od nowa. Zarówno Artur, Leo jak i Robert będą musieli samodzielnie ten guzik poszukać i użyć zgodnie z przeznaczeniem. Tyle o sporcie.  

                                                                                                       
W Belgii nieustannie czekamy, odliczamy do 1 Maja by Święto Pracy uczcić, nie tyle odpoczynkiem ile wzmożonym wysiłkiem. Być może będzie można weszcie, legalnie wyjść z cienia i pokazać na co nas stać. Pan Ambasador wspomniał, że szacunkowo może być nas tu nawet i sto tysięcy więc (całkiem) siła nas! Zastanawiam się jak to wykorzystamy; czy staniemy się taką społecznością jak latynosi, afrykanerzy czy azjaci, którzy tworzą silne i zwarte szeregi i swoją kultura zarażają? Nie chcę w to wątpić, wiary i nadziei jestem pełen; że umiemy, że chcemy, że chcemy być razem. Myślę, że cokolwiek było, jakokolwiek nam nie szło w naszym życiu, w Belgii, to maj jest dobrym momentem by –  dzień przed - wrzucić ‘reset’ i  zacząć od nowa. Ja zaczynam już za chwilę, to proste: Ctrl+alt+del...
Piotr Wiśniewski

Komentarze
Dodaj nowy Szukaj
Napisz komentarz
Nick:
E-mail:
 
Tytuł:
UBBCode:
[b] [i] [u] [url] [quote] [code] [img] 
 
:angry::0:confused::cheer:B):evil::silly::dry::lol::kiss::D:pinch:
:(:shock::X:side::):P:unsure::woohoo::huh::whistle:;):s
Proszę wpisać kod antyspamowy widoczny na obrazku.

3.26 Copyright (C) 2008 Compojoom.com / Copyright (C) 2007 Alain Georgette / Copyright (C) 2006 Frantisek Hliva. All rights reserved."