EmStacja - Polski przystanek w Belgii

Tuesday
Feb 07th
Text size
  • Increase font size
  • Default font size
  • Decrease font size
Home BLOGI JASNE Z PIANKĄ Sezon na ogórka

Sezon na ogórka

Email Drukuj PDF
Ocena użytkowników: / 0
SłabyŚwietny 

 

I jak w polskim kinie – nic się nie dzieje. Brukselskie ulice jakieś puste, wszędzie sporo miejsc do parkowania, żadnych skandali czy spektakularnych manifestacji pod komisją od spraw długości tytułowego ogórka. Co prawda w ostatnim miesiącu dwukrotnie zawitała do stolicy parada wesołych  traktorzystów walnie przyczyniając się do rozwoju małych uliczek okalających park Cinquantenaire, ale poza tym cisza. Słoneczko grzeje, deszczyk nie pada, wszystko toczy się miarowo, spokojnie i przewidywalnie. W Święto Narodowe Belgii z zainteresowaniem wyściubiłem nos chcąc zbadać poziom narodowej dumy; tym razem nie wybrałem się na paradę potęgi sił zbrojnych Królestwa lecz przechadzając się ulicami miasta liczyłem flagi wywieszone za oknami. Pomiędzy dzielnicą Forest a Uccle, ot, tak na długości  ok. 3 km naliczyłem ich sztuk 6.

Mój ulubiony sąsiad z parteru też stanął na wysokości zadania przyklejając flagę (format A4) na wewnętrznej stronie szyby – zaliczone.
W Polsce inaczej świętujemy, bo inny mamy stosunek do świąt zwłaszcza tych narodowych. U nas patos zieje z każdego kanału tv a nabyta duma każe nam wywiesić biało-czerwony materiał za oknem. Narzekamy w takich chwilach na brak wiatru, bo nie widać jak powiewa i dumy tym samym nie łechce. Nazywamy to wtedy patriotyzmem. Miało być o ogórkach, a tu o świętach się zrobiło...

Muszę jednak przyznać, że to wszystko jakoś się łączy, bo wpływ ‘sezonu’ na celebrację świąt w Polsce wpędza wielu moich rodaków w dziwne stany – jakaś nieznana siła każe im dać sobie spokój z poważnymi sprawami i zabierać się za...no właśnie, jak to nazwać – duperele? Od pewnego już czasu trwa w Polsce, całkiem niemała, wrzawa na temat wpływu Madonny na przetrwanie religii w kraju nad Wisłą. Okazuje się, że obleśne „Like a virgin”, „Erotic” i  „Deeper and Deeper” są poważnym zagrożeniem dla ludzi wierzących nie mówiąc już o przerażających i obscenicznych „La isla bonita” czy „Material girl”. 15 sierpnia piosenkarka, która nawet swoim dzieciom nadała imiona Jesus i Lourdes (niektórych już samo to wpędza w fanatyczną furię), wystąpi w Polsce i pewnie skandal byłby mniejszy gdyby nie to, że zbiega się to z bardo ważnym świętem kościelnym. Dla wielu jest nie do pogodzenia fakt pójścia do kościoła i na koncert tego samego dnia wietrząc w tym światowy zamach na wiarę. Przypomina mi się „Imię Róży” Umberto Eco opowiadające o  strachu przez śmiechem, który w Średniowieczu kojarzony był z szatanem, bo przecież „...Jezus się nie śmiał”. W radosnym usposobieniu dopatrywano się zagrożeń dla Kościoła i podstaw, na których stoi. Dzisiaj starzejąca się gwiazda amerykańskiej rozrywki przywodzi na myśl podobne nonsensy tym, którym sezon ogórkowy najwyraźniej szkodzi. Słońce grzeje mocno.

Nie ma o czym pisać, nie ma pomysłów i inspiracji, czas płynie wolno, każdy myśli o byczeniu się gdzieś w ciepłym miejscu z drinkiem w dłoni, choć znam i takich co wykorzystują kanikułę do prac remontowych. Tym nie zazdroszczę. Jednak o zapracowanych (np. zbieraczy ogórków) jestem spokojny o tyle, że mimo iż najpewniej pożyją krócej nabawiając się po drodze wielu wrzodów i problemów ze snem, nie zwariują i w paranoję nie popadną.
A Wszystkim wypoczywającym beztrosko zalecam:  Znajdźcie sobie, cholera, jakieś zajęcie!

Piotr Wiśniewski

 

Komentarze
Dodaj nowy Szukaj
Napisz komentarz
Nick:
E-mail:
 
Tytuł:
UBBCode:
[b] [i] [u] [url] [quote] [code] [img] 
 
:angry::0:confused::cheer:B):evil::silly::dry::lol::kiss::D:pinch:
:(:shock::X:side::):P:unsure::woohoo::huh::whistle:;):s
Proszę wpisać kod antyspamowy widoczny na obrazku.

3.26 Copyright (C) 2008 Compojoom.com / Copyright (C) 2007 Alain Georgette / Copyright (C) 2006 Frantisek Hliva. All rights reserved."