
Temat drastyczny. Drastyczny,ale konieczny by wziąć go ‘pod pióro’. W poprzednim odcinku zacząłem od konia, bo pomyślałem, że to ciekawe lecz koń ów nie chce mi wyjść z pamięci. Może jeśli zmierzę się z tematem ten koszmar mnie opuści...
W ubiegłym tygodniu polskie serwisy informacyjne obiegła wiadomość o koniu, który zaharował się na śmierć wożąc turystyczne dupska leniwie spoczywające w pojeździe, przy którym koń pracował. Koń padł, bo ilość osób dwukrotnie przewyższała normę, a do tego obsługujący tę ‘atrakcję’ góral ze znawstwem i słynną podhalańską mądrością rzekł, że ten: „jeno się przegrzoł” i wody mu podać nie kazał. Byłoby to i nawet zabawne stwierdzenie gdyby nie fakt, że mam szczególną wrażliwość dla zwierząt i wszelka ich krzywda tnie moje serce.
Zabrzmiało patetycznie, ale myślę, że takich jak ja jest jeszcze parę osób. Film z tej wstrząsającej sceny pokazywany był we wszystkich ważniejszych stacjach telewizyjnych i krąży też gdzieś po necie. Wiele lat temu postanowiłem sobie, że dla zdrowia będę się bronił przed takimi widokami: maltretowanych zwierząt, scen przedstawiających wypadki drogowe, clipy ze znęcania się nad nauczycielami/uczniami i wszelkiej realistycznej makabry w ogóle. Wszystkim znajomym zabroniłem nawet przysyłania mi takich treści i trzymają się tego.
Mój firewall ma jednak luki. Chcąc obejrzeć ulubiony program informacyjny już na wejściu, w zapowiedzi, jestem atakowany szokującą sceną konającego zwierzęcia mimo, że nie chcę tego widzieć. Sceny nie poprzedza komunikat „Uwaga, tylko dla dorosłych” czy „Uwaga, film przedstawiający przemoc!” więc nie mogę się przed nim obronić.
Dziś, gdy trochę zaczynam ‘zapominać’ , pojawiają się kolejne obrazy o znęcaniu się nad kotem (na tym samym portalu) ; nie chcę ani tego oglądać, ani o tym myśleć choć może powinienem?
Zastanawiam się czy pokazywanie takich rzeczy służy dobrej sprawie uwrażliwiając społeczeństwo czy może rujnuje naszą wrażliwość i dostarcza okrutnej rozrywki? Nie mam pojęcia, ale wiem co dzieje się ze mną, wiem, że to co ja mogę z tym zrobić to...napisać o tym. Bez dodawania ‘takich’ zdjęć.
A co Wy o tym sądzicie?
Piotr Wiśniewski
Ps. A swoją drogą ciekawe ilu z Was przeczytało ten tekst tylko z uwagi na tytuł...
| Komentarze |
|








