Kratka kratce nie równa. Wie to każdy kto rozwiązuje łamigłówki nieco bardziej skomplikowane niż prosta krzyżówka. Po kapryśnej wiośnie gdy pogoda była w kratkę nastało przewidywalne, nudne lato. Gorąco w Polsce, gorąco w Belgii, gorąco w głowach amatorów spiskowych teorii. Ale czy na pewno? Może to ONI są tymi jedynymi, którzy trzymają zdrowy rozsądek na baczność i przez czujność swą nie pozwolą na fałszowanie historii? Tragedia polskiego establishmentu wzbudziła niesamowitą erupcję teorii, których część jest tak głupia, że powtarzać się nie chce. Te śmieszne chętnie opowiadam, bo żart pozwala śmierć oswoić i nauczyć się żyć dalej. O Smoleńsku nie powiedziano jeszcze wszystkiego, a już mamy kolejną teorię spiskową...
Idzie o kratkę, kratkę wyborczą. Wyobraźcie sobie (Ci do których ten news jeszcze nie dotarł), że Kaczyński miał mniejszą od Komorowskiego. Kratkę, w sensie, tę na karcie wyborczej. Co taka kratka może dowiedzieliśmy się 5 – go lipca gdy potwierdzono wyniki wyborów. Jak to się jednak stało skoro druki są opracowywane według ściśle opracowanego formatu? Projektanci zaklinają się, że wzór był prawidłowy. Zatem w drukarni musiał znaleźć się potężny, świadomy przekazów podprogowych agitator, który milimetrem załatwił Panu Bronkowi mieszkanie wśród ślicznych żyrandoli. Taki tajemniczy Pan Drukarz urasta zatem do rangi najbardziej wpływowej osoby w kraju, pozostając anonimowym! Taki człowiek jest na wagę złota i zapewne niejedna partia będzie wolała teraz przejąć nadzór nad drukarnią kosztem TVP – to dopiero będzie drukowanie! Tropiciele spisków doszli do kłębka po nici odkrywając, że wszystko drukuje się tam gdzie pieczę sprawuje Premier: czy wniosek nie jest więc oczywisty?!
Śmiałem się z tego, bo mam szerokie poczucie humoru, nawet czasem podprogowe (co często stawia mnie w jednym rzędzie z przeróżnymi dziwakami) i lubię się śmiać. Do czasu gdy zobaczyłem dokładne badanie obu kratek. Jarkowi umniejszono znacznie i, choć ja (chyba) podprogowo nie głosuję, muszę uznać to za skandal. Jeśli na kartce, która jest symbolem demokracji, która jest wyrazem tego, o co pokolenie naszych dziadków i rodziców walczyło, pojawia się taka fuszerka to krew mnie zalewa. Zupełnie progowo i nadprogowo protestuję i wypraszam sobie. Belka kiedyś huknął z sejmowej mównicy i powtórzę za nim: Do roboty! Weźcie się do roboty Państwo Kompetentni, bo dziadostwu stanowczo mówimy - NIE!!!
Ps. By ochłonąć sięgam właśnie po kratkę...piwa. Tę większą.
Piotr Wiśniewski
| Komentarze |
|








