I dlaczego się dziwię ? Ogórki jak, przed rokiem, sezonowo atakują – z wolna ogłupiając tych co przełożyli swoje wakacje. Spójrzmy na Polskę : poziom religijnego oszołomstwa na Krakowskim Przedmieściu osiąga apogeum, śledząca komisja deliberuje o dowodach na bycie łysym i nawet polska piłka kopana w pięknym, kompromitującym stylu, daje ciała na całej linii. Możemy się zagłębiać w każdy z tych tych tematów, ale wierzcie mi, że oprócz podsycania napięcia wokół tych tematów, do żadnych efektywnych konkluzji nie dojdziemy. Czym więc możemy się zajmować na przełomie lipca i sierpnia ? Pewnie tym czym powinniśmy – wakacjami. Tym, co ze sobą niosą, tym co mają najpiękniejszego, czyli RELAKSEM.
Do diabła (!), czy my już nie potrafimy zająć się cytronadą pitą ze słomki i obserwowaniem płci przeciwnej hasającej po plaży ?! Co z tego, że cytronadę zastąpiły soki panny Heleny i innych konkurentek, a płci żądanych walory, nie tylko na plaży, ale na ulicach jak na dłoni, oglądać możemy bez liku. Cieszmy się tym wszystkim póki słońce świeci, póki widać i na wyciągnięcie (lubieżnej) ręki jest. Wakacje bowiem, i czas pogody, krótkie są i obyśmy nie żałowali! Politykę i sport pozostawmy za drzwiami, bo i tak się przypomną, i tak – siłą rzeczy – wrócimy do nich, zaatakują nas nim opalenizna z nas zejdzie.
W Belgii wieje tym samym co przed wakacjami (dziwny to kraj, zaiste). Ci zajmują się ciągle koncertami, festiwalami i paradami. Zapewne to wszystko jest desperacką próbą obrony przed posiadaniem kolejnego tytułu najnudniejszej stolicy Europy. Kuriozum osiągnięto dziś; jedne z wiodących mediów, tuż pod krótką notką pod - nomen omen niezwykle ważnym wydarzeniem międzynarodowym – informacją o zeznaniach Naomi Campbell w procesie Charlesa Taylora, umieściła głupawy quiz dotyczący światowych krezusów. Wszystko to marność i tak to najlepiej traktujmy skupiając się na wakacyjnych przyjemnościach. Choć, mówiąc szerze wciąż mam w pamięci film ,,Johnny Mad Dog” i okropności, których doznali mieszkańcy Liberii…wtedy gdy my zajmowaliśmy się odkapslowywaniem kolejnego jasnego z pianką.
Piotr Wiśniewski
| Komentarze |
|








