
Ostatni dzień Irlandia Dublin płacze rzewnymi łzami. Deszcz tłumi nawet krzyki mew, które pewnie czekają gdzieś na lepsze czasy zaszyte pod sklepieniami dachów.

Ostatni dzień Irlandia Dublin płacze rzewnymi łzami. Deszcz tłumi nawet krzyki mew, które pewnie czekają gdzieś na lepsze czasy zaszyte pod sklepieniami dachów.
Dzień wita słońcem i wiatrem. Dingle to domena wiatrów. Ruszamy przed siebie wzdłuż półwyspu, słynna Slea Head Drive. Półwysep obfituje w „przystanki” szczególnie historyczne, pamiątki z początków naszej ery. Na długości całej trasy łatwo napotkać wycieczki obwożone autobusami przez touroperatorów. Uroki turystyki zorgan...
Nowy dzień wita nas nieco mniej mrocznymi ruinami opactwa i zamku. Ścieżką od strony pól zdobywamy wysoki zamek. Wraz z małą grupa turystów zwiedzamy zamczysko, które jak się dowiadujemy, było kością niezgody na przestrzeni wieków. Wspaniała kaplica romańska Cormac's Chapel (od imienia króla- pomysłodawcy) z zupełnie nowoczes...
Miasto budzi się do życia z ludźmi wylęgającymi chmarą przed domy na poranny jogging. Starsze panie w tweedach pojawiają się prowadząc na linewkach psy. Deszczyk ciągłe daje o sobie znać. Ruszamy powoli na Zachód. Przez Kilendare, później na Południe ku pierwszemu zaimprowizowanemu przystankowi: Kilkenny. Miasto wita nas pięknym,...
Pierwsze spotkanie z Irlandią- dosyć spontanicznie (nie)planowany, przedłużony weekend. Na lotnisku i w samolocie do Dublina, lecąc nad przesłoniętym chmurami morzem (właściwie to morze przesłonięte morzem chmur) zastanawiam się jak będzie. Czy naprawdę tak zielono jak mówią? Czy ludzie tacy otwarci i czy Guiness faktycznie jedyny w...