EmStacja - Polski przystanek w Belgii

Tuesday
Feb 07th
Text size
  • Increase font size
  • Default font size
  • Decrease font size
Home BLOGI Pod(różny) Postscriptum: Irlandia mokra

Postscriptum: Irlandia mokra

Email Drukuj PDF
Ocena użytkowników: / 0
SłabyŚwietny 

 

Ostatni dzień Irlandia Dublin płacze rzewnymi łzami. Deszcz tłumi nawet krzyki mew, które pewnie czekają gdzieś na lepsze czasy zaszyte pod sklepieniami dachów.

 

To ostatnie godziny na zielonej i mokrej wyspie. Ruszamy na Północ w kierunku Malahide, jednego z najstarszych zamków Irlandii należących do starego francuskiego rodu przybyłego do Irlandii w Średniowieczu. Zamczysko szczyci się pięknym wyposażeniem (min. obraz Madonny rodem z Brugii i drewniane rzeźbione krzesła); a także… biała dama pojawiająca się, gdy losy zamku idą w złą stronę. ‘W takim razie powinniśmy mieć tutaj ta zjawę, na co dzień’- myślę. Niestety restauracja zamku, szczególnie z zewnątrz, pozostawia wiele do życzenia: wielkie srebrne rury niczym Z Centre Pompidou sterczą nad dachem średniowiecznej budowli, a plastikowy Velux wprawiony w fasadę, dosłownie ‘straszy’. Widmo Veluxu. Wnętrze faktycznie prezentuje się lepiej: szczególnie pokój dziecięcy wypełniony zabawkami z ‘epoki’, a także sala bankietowa, w której dziś urzędują głównie bogaci biznesmeni. Zwiedzanie zamku ma w sobie jeszcze jeden aspekt ‘duchowy’: komentarz do poszczególnych sal nie jest wygłaszany przez ‘żywego’ przewodnika, lecz rozlega się z ukrytych głośników. Wielki brat zamku ma turystów na oku i peroruje patrząc z góry…

Trochę smutne wrażanie robi Malahaide szczególnie w ulewnym deszczu. Piękny otaczający zamek park zdaje się być nieco zapuszczony. Morze, które jest o ‘rzut’ kamieniem pieni się, syczy i burzy. Jakiś związek z polityką restauracyjną zamku? Jeszcze dane nam ostatnie Irlandzkie śniadanie i ruszamy w drogę powrotna. Samolot startuje, ostatnie spojrzenie na wyspę. Dublin żegna mokrym połyskiem i zapachem kawy samolotowej. Wciąż mam w ustach smak irlandzkiego bekonu, a w głowie zieleń, zieleń, zieleń…

AN

Komentarze
Dodaj nowy Szukaj
Napisz komentarz
Nick:
E-mail:
 
Tytuł:
UBBCode:
[b] [i] [u] [url] [quote] [code] [img] 
 
:angry::0:confused::cheer:B):evil::silly::dry::lol::kiss::D:pinch:
:(:shock::X:side::):P:unsure::woohoo::huh::whistle:;):s
Proszę wpisać kod antyspamowy widoczny na obrazku.

3.26 Copyright (C) 2008 Compojoom.com / Copyright (C) 2007 Alain Georgette / Copyright (C) 2006 Frantisek Hliva. All rights reserved."