EmStacja - Polski przystanek w Belgii

Tuesday
Feb 07th
Text size
  • Increase font size
  • Default font size
  • Decrease font size
Home BLOGI Pod(różny) Tunezja miodem i wodą płynąca

Tunezja miodem i wodą płynąca

Email Drukuj PDF
Ocena użytkowników: / 0
SłabyŚwietny 
Spis treści
Tunezja miodem i wodą płynąca
Strona 2
Wszystkie strony

Z lotu ptaka

Coś na zimę, na śnieg i chłód za oknem, drogi czytelniku, mimo, iż te słoneczne wspomnienia to już prawie ponad 6 miesięcy, jak pewnego zdaję się sobotniego ranka, lotem z paryskiego Charles de Gaulle wylądowałam na tunezyjskiej Dżerbie.



Skąd właściwie Tunezja; Dżerba i z czym ją się je?
Dżerba to legendarna wyspa „szczęśliwa”- ponoć spędził na niej jakiś czas (nie jakiś, a piękny!) Odyseusz podczas swojej tułaczki po Morzu Śródziemnym w poszukiwaniu Itaki.
W odległych czasach Dżerba jak i Tunezja można kojarzyć z Kartaginą – kolonią założoną przez Fenicjan. Rzymianie, szczególnie jeden, Katon, upierał się strasznie, że „Kartaginę należy zniszczyć” i po kolejnych wojnach punickich część Tunezji z tytułową Kartaginą (okolice dzisiejszej stolicy, czyli Tunisu) została zrównana z ziemią.
Kolejne stulecia to skomplikowane dzieje przeplatane różnymi strefami wpływów od wczesnego średniowiecza i wpływów Bizancjum, żydowskich (gdybym mocno wytężyła wzrok może zobaczyłabym przez okienko samolotu bielutką jak kość wśród czerwieni synagogę Ghriba, postawioną na miejscu najstarszej synagogi w Afryce!), oraz arabskich oczywiście, datowanych od VII wieku.
Północ Afryki była ciężkim orzechem do zgryzienia dla Arabów, których to ekspansja rozpoczęła się tu w VII wieku. Opór stawiali im schrystianizowani Berberowie, pół tułacze plemiona zasiedlające te tereny. Co ciekawe plemiona Berberów zjednoczyły się nawet w walce i przeciw arabskiej ekspansji, a zjednoczeniu miała jakoby przewodniczyć królowa (!) wyznania mojżeszowego (!).  Ich wieczne starcia z Arabami są dosłownie legendarne i za nic w świecie nie należy ich mylić!. Ale...historia plotła się dziwnie i kiedy losy Kahiny, królowej Berberów odmieniły się i zaczęła ona ponosić klęski w walce przeciw Arabom, nakazała dwóm swoim synom przejść do obozu wroga, by zapewnić część zagrożonej władzy. „Zaprzedanie”, czy mądra polityka? Pytanie zostawiam otwarte jak zielono- czerwone przestrzenie Tunezyjskiego lądu.. Dość rzec, że przez kolejne stulecia panowania dynastii arabskiej, Berberowie pamiętali swoją historię i „upominali” się czasem głośno o swoje przejmując władze od dynastii arabskiej.
Po krótkim „pobycie” Wikingów (tak, tak, waleczny książę kojarzony z Północą i Hastings był i tu!), nastąpił krótki okres panowania osmańskiego. W epoce kolonializmu Tunezja znalazła się w strefie wpływów francuskich i….w ten sposób lądując dziś np. na Dżerbie napisy na lotnisku witają turystę- przybysza po francusku.
Tunezja- nie bez powodu błyszczy i lśni mozaikami, sama jej historia jest kompozycją dość nietuzinkową i z pewnością warto się nad nią pochylić. A ja pochylałam się nad plastikowym okienkiem Boeinga i patrzyłam zauroczona w dół...
Dżerba...Tunezja..
A czym ją się je?

 

 



Komentarze
Dodaj nowy Szukaj
Napisz komentarz
Nick:
E-mail:
 
Tytuł:
UBBCode:
[b] [i] [u] [url] [quote] [code] [img] 
 
:angry::0:confused::cheer:B):evil::silly::dry::lol::kiss::D:pinch:
:(:shock::X:side::):P:unsure::woohoo::huh::whistle:;):s
Proszę wpisać kod antyspamowy widoczny na obrazku.

3.26 Copyright (C) 2008 Compojoom.com / Copyright (C) 2007 Alain Georgette / Copyright (C) 2006 Frantisek Hliva. All rights reserved."