EmStacja - Polski przystanek w Belgii

Tuesday
Feb 07th
Text size
  • Increase font size
  • Default font size
  • Decrease font size
Home BLOGI Ż jak życie

Ż jak życie

Ż jak życie czyli na co dzień i od święta dzieje się coś o czym nie warto zapomnieć, czasem nawet warto zapamiętać. Blog ten nie będzie, uprzedzam, poprawny politycznie, nie powstał jednak po tom żeby komuś dołożyć. Subiektywny opis i zapis zastanej rzeczywistości – to najkrócej o tem na czem się skupię. Będzie o rodzinie też, mniej o pracy, trochę o polityce, bo nie wytrzymam i o moralności, bo lubię. Zapraszam.

Noblesse oblige

Ocena użytkowników: / 1
SłabyŚwietny 
Noblesse oblige

Organizowana po raz czwarty gala konkursu Polak Roku w Belgii za nami. W zeszłym tygodniu odczytano nazwiska. Oczywiście wybitne. Dumni jesteśmy z siebie. Niektórzy tę dumę zwykli ukrywać, inni afiszować dla odmiany, a jeszcze inni wykpiwać. Różnie bywa, jak to u nas.

Więcej…

Z golizną nam nie do Twarzy

Ocena użytkowników: / 1
SłabyŚwietny 
Z golizną nam nie do Twarzy

Afera, ktoś umieścił  na Facebook’u słynny obraz francuskiego artysty Gustav'a Courbet'a pt. "L'Origine du monde". Jego profil został zlikwidowany. I to za co ? Że pornografia, a zgodnie z zasadami Facebook’a, nic co gołe nie powinno się znaleźć w zarządzanej przezeń społeczności. Nieludzkie, można powiedzieć. Grubiańskie wręcz. Dzieło sztuki wykonane pod koniec XIX wieku, uznawane za klasykę gatunku, nowatorskie, jedyne w swoim rodzaju, dziś z pewnością warte fortunę, potraktowane jak zwykła pornografia. Świat się wali. Coś mi jednak mój chochlik podpowiada, ten w oku.

Więcej…

Lansik?, nie dziękuję

Lansik?, nie dziękuję

Czytam Newsweeka. Dziś z niego właśnie zaczerpnąłem inspirację do publicznych wynurzeń. Ciekawa rzecz, redakcja postanowiła w czytanym przeze mnie numerze zmierzyć się z ze złem w postaci tzw. lansu. Już tłumaczę. Będzie trochę pod górkę, więc nie zachęcam do lektury tych, którym się spieszy. Mających czas zapraszam.

Więcej…

Biegiem do knajpy

Biegiem do knajpy

Kilka dni temu spora grupka zapaleńców biegła po zdrowie ulicami Brukseli. Całe 20 kilometrów. A padało. O czym myśleli nasi zawodnicy biegnąc tak po mokrym brukselskim bruku? Czy myśleli może o wyborach? Pewnie nie, ale na szczęście nie muszą, za nich myślą o tym ich równie niestrudzeni w politycznych bojach reprezentanci.

Więcej…

Święto rodzinne

Święto rodzinne

W pewnej poczytnej gazecie wypowiadano się juz na temat : co wejście Polski do Unii europejskiej zmieniło w Twoim życiu. Z powodów technicznych wypowiedzieć się nie mogłem. Czynie to więc niniejszym z tym większą radością, ponieważ czuję się tu, na tych przyjaznych łamach, zdecydowanie bardziej u siebie. Europa witała nas dumnych z Łucji. Wtedy, 1 maja 2004 roku, jeszcze nie wiedzieliśmy, że to właśnie Łucję powitamy.

Więcej…

Wywodzik na temat nieszczególny

Ocena użytkowników: / 1
SłabyŚwietny 
Wywodzik na temat nieszczególny

Znowu będzie o życiu. O szczególnej niewrażliwości ludzkiej, swoistym braku, ułomności nawet rzekłbym, takiej figurze bez stylu, czyli obciachu. Czy zdarzyło Wam się, Drodzy Czytelnicy, spocić się ze wstydu za kogoś?

Więcej…

Na drogę

Na drogę


Wyjeżdżam na kilka dni. Żaden z czytelników pewno nie zauważy, bo moja powakacyjna obecność na  łamach jest dość znikoma. Nie będę się usprawiedliwiał, na słowo musicie uwierzyć, że to Was, Drodzy Czytelnicy Emstacji, i lubię najbardziej i piszę najchętniej.

Więcej…

Precz ze sztywnym odzieniem

Ocena użytkowników: / 1
SłabyŚwietny 
Precz ze sztywnym odzieniem


Po wakacjach. Dla całej rzeszy nie wypalonych poszukiwaczy to banał, ba, anachronizm. Tych lubimy. Poszukiwacze są wśród nas. Nie pochwyceni w sidła korporacyjnych tudzież medialnych guru, którzy co rana ogłaszają wszem i wobec, znaczy nam, społeczeństwu, że to już koniec albo że, dla odmiany, początek. Piotr, który zaciera już dłonie i szykuje kremy o wysokim filtrze, by popijać jasne w tropikach wywołał, nieświadomie być może, temat głęboki jak sama wieczorna nad nim zaduma. Popadając w leniwą przesadę o niefrasobliwym pseudo filozoficznym charakterze powiem, iż widzę tę naszą mieszczańską codzienność w stanie przejściowym.

Więcej…

Książe Filip – zapełnia lukę między Bradem Pitem a Dr Housem

Książe Filip – zapełnia lukę między Bradem Pitem a Dr Housem

Poważna sprawa – otóż najprawdopodobniej już wkrótce będziemy świadkami stopniowej zmiany ludzkich obyczajów. Pierwsze symptomy już mamy. Od pewnego czasu dobrze jest się nie dogolić (chodzi, jasna rzecz, o mężczyzn, kobiet, póki co, ta upiorna świecka tradycja nie dotyczy). Trzydniowy zarost jest trendy, sexy i wygodny. Zwykle. Bywa, że człowiek się trochę drapie, trochę irytuje i jakby ciutkę jest mu za ciepło. Ale to detale, jak co, to prysznic. Wielu celebrytów nie goli się co rano.

Więcej…

Ku czci niekonsekwencji

Ku czci niekonsekwencji

 

Słówko o Leszku Kołakowskim, którego książkę o Znajomych czytałem sobie ostatnio do poduszki. Nie będzie jednak o Znajomych, choć i o nich by się zdało, bo są tam opowieści o ludziach zacnych (tudzież wybitnych). Chciałem jednak o czym innym, co pojawia się w mojej głowie natychmiast po wypowiedzieniu nazwkiska Leszka Kołakowskiego. Pochwała niekonsekwencji. Otóż dla mnie bycie konsekwentnym w niekonsekwencji to sprawa instynktu i refleksji - w tej myślowej, figlarnej jak sam Kołakowski, formule, streszcza się cała kuchenna mądrość tego świata.

Więcej…
Strona 1 z 3