EmStacja - Portal dla Polaków w Belgii

Thursday
Mar 11th
Text size
  • Increase font size
  • Default font size
  • Decrease font size
Home BLOGI Ż jak życie Przemyślenia listopadowe

Przemyślenia listopadowe

Email Drukuj PDF

W rozmowie z kolegą redakcyjnym Piotrem pojawił się ostatnio wątek świętowania imienin tudzież urodzin. Możesz powiedzieć Drogi Czytelniku tego bloga, że my z kolegą Piotrem chyba zanadto oderwaliśmy się od rzeczywistości i że w związku z tym powinniśmy raczej, z tej czy innej okazji, życzyć sobie twardego stąpania po glebie. Jeśli potrzeba wypowiedzenia tej złotej rady przeszła Ci więc przez gardło, to i słusznie. Obaj się zastanowimy i nad tym w toku naszych redakcyjnych rozważań.
Co do meritum sprawy – jest tak, że w Polsce obchodzi się raczej imieniny, urodziny uważając za nieco infantylną, żeby nie powiedzieć egoistyczną tradycję. Zerknąłem tu i tam przeprowadzając niezbyt głęboki risercz i ot, wyszło co w trawie piszczy (dla zainteresowanych nie tylko tą tematyką www.cowtrawiepiszczy.be). Otóż świętowanie urodzin wzięło swój początek z religii starożytnego Rzymu, który, jak wiemy, był wylęgarnią wszelkiej ówczesnej nieprawości. Obchodzenie urodzin obrażało więc pierwszych chrześcijan, którzy woleli obchodzić raczej imieniny właśnie (skromniej, bo to wszak patrona z wyższej niebieskiej półki święto) lub rocznicę czyjejś śmierci (ponieważ memento mori). A znowu kolega Piotr mówi, że on od czasu przeprowadzki na belgijską glebę także, sam się tego po sobie nie spodziewając, ów pogański, samolubny zwyczaj świętowania własnych narodzin przejął.
Urodziny były rodzajem obrzędu, który miał pomóc w odgonieniu złych duchów. Te akurat w momencie rocznicy urodzin uaktywniały się w sposób szczególny. Obrzęd miał więc zapewnić pomyślność na cały rok. O zabawie mowy nie było. Wyobrażam sobie raczej, że akt takiego urodzinowego zamyślenia musiał powodować liczne refleksje głębszej natury.
Imieniny, jak wspomniałem, są raczej religijnym westchnięciem do swojego osobistego patrona. Westchnięciem gromadnym, ponieważ na świecie mnogość cala Piotrów czy Maciejów. Jak ta cala wiara w jednym momencie choćby i tupnie, to efekt murowany. Jaką więc silę musi mieć ich westchnięcie do patronów. Kalendarz co prawda nieco rozdrabnia sprawę obdarzając Macieja ze trzy razy w roku, a Piotra już nieprzyzwoicie często, bo aż 34. Zastanawiam się, czy spotkasz dwóch Piotrów, którzy przyznają się do tego samego świętego. Może i tak, bo ludzkość ma tendencję do upodabniania się do siebie, a najpopularniejsze imieniny wypadają pono w czerwcu. Ale i w listopadzie tez – najbliższe 16. Z tego miejsca wszystkim listopadowym Piotrom, i tym z 16 i tym z 25 wszystkiego najlepszego życzę.
Ciekaw jestem, Drodzy Czytelnicy, czy macie jakieś preferencje w sprawie urodzinowo – imieninowej? Chętnie dowiem się co Wam w tej sprawie chodzi po głowach.

Maciej Hilarowicz


 

Komentarze
Dodaj nowy Szukaj
Urodziny
Gustav 2009-11-27 23:24:26

...piekny wywod od zrodel swiat osobistych, chyba z wiekiem doceniam coraz
bardziej nasza tradycje i zachowania wiecej widzac naszych zalet niz kiedys,
dlatego optuje za imieninami dla wszystkich nawet nieproszonych gosci a
urodzinami bardziej osobistymi z wylacznie zaproszonymi
Napisz komentarz
Nick:
E-mail:
 
Tytuł:
UBBCode:
[b] [i] [u] [url] [quote] [code] [img] 
 
:angry::0:confused::cheer:B):evil::silly::dry::lol::kiss::D:pinch:
:(:shock::X:side::):P:unsure::woohoo::huh::whistle:;):s
:!::?::idea::arrow:
Proszę wpisać kod antyspamowy widoczny na obrazku.

3.26 Copyright (C) 2008 Compojoom.com / Copyright (C) 2007 Alain Georgette / Copyright (C) 2006 Frantisek Hliva. All rights reserved."

 

Kochajmy kobiety...zawsze!