
Z lotu ptaka
Coś na zimę, na śnieg i chłód za oknem, drogi czytelniku, mimo, iż te słoneczne wspomnienia to już prawie ponad 6 miesięcy, jak pewnego zdaję się sobotniego ranka, lotem z paryskiego Charles de Gaulle wylądowałam na tunezyjskiej Dżerbie.



BLOGI![[...]](/images/resized/images/stories/powitanie_100_100.jpg)
Znowu będzie o życiu. O szczególnej niewrażliwości ludzkiej, swoistym braku, ułomności nawet rzekłbym, takiej figurze bez stylu, czyli obciachu. Czy zdarzyło Wam się, Drodzy Czytelnicy, spocić się ze wstydu za kogoś?



