poniedziałek, 19 października 2009 11:10
Wiśniewski Piotr
Rozmowa z aktorką Ewą Kasprzyk
- Lubi Pani Patty?
Uwielbiam.
-A za co?
Za optymizm, za szczerość i za oryginalność.
- Ogląda Pani filmy porno?
Ja??? Ostatnio nie (śmiech). Za mało mam czasu.
-Podobnie jak ja. Zastanawiałem się czy wybór tematu podyktowany był...
...moimi upodobaniami?
- Ależ skąd! Pomyślałem, że może kierowała się Pani zasadą, że ‘seks się dobrze sprzedaje’.
A ile w tym jest seksu, w tym spektaklu, a ile jest raczej ekshibicjonizmu psychicznego? Zastanowiłabym się nad tym. Gdzie Pan ma seks w tym spektaklu?!
- Ot, choćby w słowach, które Pani wypowiada no i – może przede wszystkim – w wyobraźni facetów siedzących na sali i słuchających Panią.
A chyba, że tak, bo w sferze wizualnej niewiele się dzieje. Przyznam, że pierwszą rzeczą jaką się kierowałam było to, że to był Almodovar, którego filmy zawsze sobie ceniłam i byłam nimi zafascynowana. Dopiero później tym, że jest to gwiazda porno.
- A ten głos w słuchawce to prawdziwy Pedro?
(pauza) ...to...to tajemnica.
- Pani Ewo, czy często występuje Pani dla Polaków za granicą? Czy też ten brukselski występ to pierwszy Pani tego typu wyjazd?
Nie. Obecnie pracując w warszawskim Teatrze Kwadrat bardzo często wyjeżdżamy; do Chicago, do Stockholmu, do Toronto. Spotykam się z Polonią za każdym razem i przyznam, że jest ona bardzo różna.
- To wdzięczna publiczność?
Dzisiaj była przyjemna.
- Chciałbym jeszcze nawiązać do Pani nagrody w Gdyni. Bywa czasem tak, ze nawet Oscar nie przynosi sławy, pieniędzy i lepszych ról, a Pani ta nagroda coś dała?
Nic ciekawego. Oprócz ofert od młodych twórców, którzy robią kino offowe i innych luźnych propozycji to nie. To nic nie znaczy ta nagroda i chyba nie jestem w tym odosobniona. Dostałam też nagrodę w Wenecji – piękną figurę ze szkła, trochę abstrakcyjną, ale postawiłam ją w oknie i pewnego dnia pani sprzątaczka otwierała je i...poszło! Duplikatu nie wystawili.
Czy wszystkie wywiady musza byc sztywne i konwencjonalne? Pani Ewa to przemila osoba, szczera i dostepna dla publicznosci, i z tego, co z daleka zaobserwowalam, swietnie sie bawila podczas wywiadu...
Jasne z Pianką (Administrator) 2009-10-20 13:02:25
No tak-poczułem się wywołany do tablicy, więc może zabiorę głos. Po pierwsze dziękuję Wam za aktywność na stronie i zapewniam, że nawet ostra krytyka z Waszej strony nie odwiedzie mnie od kolejnych wywiadów z damami. Pisząc każdy tekst i rozmawiając z ludźmi zawsze musimy się liczyć z ich reakcją i reakcją czytelników - nie zawsze akceptacją. Mam więc tak i ja. Niemniej gdybym (przy całym Waszym oburzeniu) mógł poprosić o szczegóły co Wam się, Drodzy Czytelnicy tak nie podoba, to łatwiej by nam się dyskutowało. A tak... Ps.z tym 'wi(e)śniakiem' to nawet zabawne
Nie dosc ze jak zwykle em-ka wkrecila sie dzieki...
To jeszcze nie przygotowali sie do wywiadu.Nastepnym razem napiszcie sobie pytania na kartce albo nie bierzcie w tym udzialu.
A tak wogole to co to za radio czy tez stacja co nie nadaje zadnych programow do posluchania.(a moze i dobrze)