28.06.2010. Jakie to oczywiste: Holandia pokonuje Słowację (2:1), a Brazylia Chile (3:0 ).Czyżby suty okres niespodzianek już się skończył? Czy już teraz wszystko będzie się kręcić według oficjalnego rankingu i logiki? Te mistrzostwa dostarczyły nam do tej pory hitchcockowskich emocji i chcemy więcej! Niech cały świat staje na głowie!!! Hmm...nie doczekaliśmy się niespodzianek dzisiaj, może będą jutro, może znów miliony obleje zimny prysznic a buki zarobią miliony. Kto wie...
Dzisiejszy, piękny gol Robbena tak naprawdę był jednym z dziesiątek jakie oglądaliśmy w tym sezonie w ligach angielskiej, hiszpańskiej, niemieckiej... Mnie ten gol zupełnie nie zachwycił. Inna sprawa, że ‘ustawił’ mecz na kolejne 70 minut. Słowacja, pogromca Włochów, miała pokazać pazury, tajną broń, element zaskoczenia...nie pokazała nic co Holendrów by zaskoczyło. Rzut karny rzutem na taśmę to bonus, który da im satysfakcję na lata.
Brazylia z Chile, ech...tak byśmy chcieli, żeby coś się stało, a tu..? 3:0 i do widzenia ostre papryczki! Jutro wielka szansa na ogranie wielkiej Hiszpanii (Portugalia) i rewelacyjnej, moim zdaniem, Japonii (przez Paragwaj). Wierzę, że oba jutrzejsze spotkania o głowę przewyższą poziomem i suspensem dzisiejsze.
Anglików - biedaków okradli wtedy gdy sromotnie im się nie powiodło; zabrali im nawet wymienione z Niemcami koszulki i gacie. Wściekłe gacie. I tu właśnie przypomniała mi się genialna brytyjska animacja:
Zatem jutro czekamy na kolejne emocje i, mówiąc szerze, naprawdę się ich spodziewam. Czy Honda zachwyci kolejnymi bramkami z rzutów wolnych, czy Villa dorzuci kolejne gole, a może poznamy nowych bohaterów? No i najważniejsze: Co zrobi RONALDO????
pw
| Komentarze |
|





