EmStacja - Polski przystanek w Belgii

Saturday
May 19th
Text size
  • Increase font size
  • Default font size
  • Decrease font size
Home MŚ 2010 BLOG Johannesburg 11.07.2010

Johannesburg 11.07.2010

Email Drukuj PDF
Ocena użytkowników: / 0
SłabyŚwietny 

„Mały Finał” już za nami. Niemcy pokonali Urugwaj, po zaciętym i pełnym zwrotów akcji meczu, 3:2. Bohaterem spotkania był niewątpliwie Diego Forlan, którego typuję do tytułu Gracza Mundialu (choć tu większe szanse będą mieć bohaterowie dzisiejszego meczu). To Diego pokonał Butta dając nie tylko wyrównanie, ale i nadzieję swojej drużynie. W ostatniej sekundzie meczu popisał się cudownym strzałem z 20 metrów, który trafił w poprzeczkę. Tę poprzeczkę zapamiętam jako gola,mimo,że go nie było, ale...to przecież nie będzie pierwszy taki gol tych Mistrzostw!

W pomeczowych komentarzach dominuje opinia o chorych ze szczęścia Niemcach co, najwyraźniej, jest chyba tylko opisem kibiców nadreńskiego kraju – na twarzach piłkarzy euforii nie było. W niedalekim Aachen – gdzie spędziłem cały, upalny dzień – nie brakowało odpowiedniego wystroju: flag i dziesiątek przeróżnych gadżetów na samochodach, parapetach i knajpach. Spokojnie czekali na wygraną...


Tylko czterech graczy ma na swoim koncie po 5 bramek: Diego Forlan, Thomas Mueller, David Villa i Wesley Sneijder i tylko dwaj ostatni mają jeszcze szansę poprawić ten wynik. Oczywiście jest jeszcze możliwość, że  - jak Oleg Salenko na Mistrzostwach w 1994 roku - ktoś strzeli w tym meczu więcej bramek (Rosjanin zdobył ich aż 5!)

 

 

 


"Grali pięknie jak nigdy - przegrali jak zawsze" tak przy każdym Mundialu ocenia się grę Hiszpanów i hasło to urosło niemal do sloganu reklamowego. Tym razem Hiszpanie nie grają tak cudownie tak jak to naprawdę potrafią, grają skutecznie. Mają więc szansę na to by zmienić to hasło. W bramce stać będzie dziś największy z największych  - Iker Casillas i choć to nie on strzela to gdy jest w wysokiej formie cała drużyna gra lepiej.


Holendrzy na sukces na Mistrzostwach Świata czekają z takimi samymi emocjami jak Hiszpanie - żadna z tych drużyn nie zdobyła najcenniejszego trofeum. Holendrzy byli piłkarską potęgą w latach 70 - tych gdzie dwukrotnie zagrali w finałach, dwukrotnie przegrywając. Czyżby więc do trzech razy sztuka?

pw

ps. Mój pluszowy basset - Maślak - typuje Hiszpanów i ja mu wierzę.

Komentarze
Dodaj nowy Szukaj
Napisz komentarz
Nick:
E-mail:
 
Tytuł:
UBBCode:
[b] [i] [u] [url] [quote] [code] [img] 
 
:angry::0:confused::cheer:B):evil::silly::dry::lol::kiss::D:pinch:
:(:shock::X:side::):P:unsure::woohoo::huh::whistle:;):s
Proszę wpisać kod antyspamowy widoczny na obrazku.

3.26 Copyright (C) 2008 Compojoom.com / Copyright (C) 2007 Alain Georgette / Copyright (C) 2006 Frantisek Hliva. All rights reserved."