Dziś wykuwa się nowe. Polonia szerokim frontem idzie do polskiego Sejmu. Po co? Żeby polepszyć swoim. Nie tyle ekonomicznie, co moralnie wesprzeć. Czy Polska potrzebuje takich posłów? W liczącej milion nie starej przecież polskiej diasporze żyje duża grupa osób mająca bardzo bliskie związki z krajem. Wyjechali jako dorośli ludzie. Nie odcinają korzeni, podtrzymują tradycję, większość z nich ma polski paszport, mimo iż najprawdopodobniej większość życia spędzą za granicą. Polityczna reprezentacja tego środowiska byłaby naturalną konsekwencją jego zaangażowania w życie polskiej społeczności za granicą. Zapraszamy Państwa na rozmowę z mieszkającą w Belgii Jowitą Sokołowską, kandydatem do Sejmu RP.
Jowita Sokołowska, ekspert ds. rynku pracy, przedsiębiorca, autorka szeregu poradnikowych tekstów z dziedziny prawa pracy w Belgii, dziś stoi przed kolejnym wyzwaniem – miejscem w polskim Sejmie.
Co skłoniło Panią do kandydowania w polskich wyborach parlamentarnych?
Inicjatywa PSL, żeby wystawić do wyborów kandydatów mieszkających za granicą jest zasługą Marszałka Województwa Mazowieckiego pana Adama Struzika. Uważam ten gest i prośbę za docenienie mojej pracy, którą wykonuję w Belgii na rzecz Polonii belgijskiej. Oczywiście zdecydowałam się na kandydowanie z myślą i nadzieją, że mój udział w wyborach do polskiego Sejmu, z jakimkolwiek rezultatem się zakończy, pozwoli mi lepiej dotrzeć do Polonii w Belgii oraz stworzyć lepsze warunki do zbliżenia polskiej i belgijskiej kultury a także biznesu. Zależy mi także na tym, by w związku z moją działalnością polityczną nastąpiło polepszenie warunków pracy Polaków w Belgii.
Jakie są najważniejsze punkty pani programu?
Zapewnienie Polonii jak najlepszych więzi z instytucjami RP oraz wierne reprezentowanie jej i rozwiązywanie problemów tego środowiska. Troska i zarazem aktywne działanie na rzecz przestrzegania przez belgijskie urzędy, firmy i organizacje zasad i standardów ochrony mniejszości narodowych oraz ochrony praw polskich pracowników zatrudnionych w ramach rynku Unii Europejskiej. Leży mi również na sercu zbliżanie kultury belgijskiej i polskiej, troska o wspólne zrozumienie i tolerancję oraz lepszą integrację Polonii w Belgii.
Jaka byłaby pani pierwsza inicjatywa ustawodawcza, czym ma pani zamiar zajmować się w polskim parlamencie?
Moją pierwszą inicjatywą będzie z pewnością dążenie do polepszenia warunków pracy na terenie Polski. Chodzi o to, żeby rodacy nie byli zmuszeni migrować za chlebem.
mrah
| Komentarze |
|
|







