Zieloni w awangardzie. Polacy z werwą biorą się do europejskiej polityki. I jako że każdy kraj ma swoją specyfikę a tylko ptak na granicy nie zawraca, to właśnie ta partia upatruje swoją szansę na społeczny rezonans w swego rodzaju internacjonalnej jedności. Barek Lech, który jest współzałożycielem koła polskich Zielonych w Belgii opowiedział EmStacji o koncepcji tworzenia zagranicznej agendy polskiej partii. W skrócie idzie nawet nie o przyrodę, choć i to też trochę. Idzie o rodaków, których trzeba namówić do uczestnictwa w życiu publicznym na emigracji. Na politykę, jak obiecuje Bartek, przyjdzie czas później. Póki co lobbing, współpraca z tutejszymi partiami (tego samego koloru rzecz jasna) i przygotowywanie intrygujących promocyjnych imprez.
Bartosz Lech (ur. 1983 w Szczecinie) - polski działacz ekologiczny, polityk Zielonych 2004.
Absolwent Centrum Europejskiego Uniwersytetu Warszawskiego. Działacz w partii Zieloni 2004 (kierował biurem prasowym, w latach 2004-2005 był członkiem Rady Krajowej Zielonych). Aktywnie uczestniczył w kilku kampaniach, m.in. na rzecz wprowadzenia edukacji seksualnej w szkołach, przeciwko budowie tarczy antyrakietowej w Polsce i Czechach oraz przeciwko budowie obwodnicy Augustowa w dolinie Rospudy. W 2005 roku był kandydatem Zielonych w wyborach do Sejmu z okręgu szczecińskiego; rok później kandydował w wyborach samorządowych do Rady m.st. Warszawy.
W latach 2007-2008 pełnił funkcję przewodniczącego Federacji Młodych Europejskich Zielonych (FYEG)[3]. Jest doradcą frakcji Zielonych w Parlamencie Europejskim odpowiedzialnym za kontakty z krajami członkowskimi z Europy Środkowo-Wschodniej.
| Komentarze |
|








