EmStacja - Polski przystanek w Belgii

Tuesday
Feb 07th
Text size
  • Increase font size
  • Default font size
  • Decrease font size
Home Społeczeństwo Ogólne Bocian, kapusta, czy prawda?

Bocian, kapusta, czy prawda?

Email Drukuj PDF
Ocena użytkowników: / 0
SłabyŚwietny 

Rodzic z natury jest ciekawy. Jak dziecko. Wszystkiemu co dotyczy naszych pociech przyglądamy się ze zdwojoną czujnością. Iza Anuszkiewicz-Chomczyk zaprasza Państwa do odkrywania dziecięcych odpowiedzi – jak mówić młodemu człowiekowi skąd się wziął, jak reagować na kłamstwo, co zrobić ze słowami powszechnie uważanymi za wulgarne, kiedy nasz szkrab chlapnie grubo. Czytajcie uważnie Drodzy Rodzice.

W życiu każdego rodzica nadchodzi moment, kiedy będzie musiał stanąć w roli „edukatora seksuologii” swojego ciekawskiego malucha. Jak zachować się, kiedy pada pierwsze pytanie „Skąd się biorą dzieci?” Czy zasłaniać się bocianem, kapustą, motylkami itd., a może przemilczeć pytanie i odwrócić uwagę? Oczywiście żadne z rozwiązań nie jest odpowiednie.
Pierwsze rozmowy na tematy seksualne są bardzo istotne z punktu widzenia przyszłości młodego człowieka. Właśnie dlatego nie należy zasłaniać się kłamstwem. Warto się trochę przygotować do takiej rozmowy. Podstawą jest „gotowość” do jej przeprowadzenia. Rodzic, który czuje się zmieszany pytaniem i czuje duże zażenowanie i skrępowanie może przekazać dziecku, że jest to temat drażliwy, a seks jest czymś złym i krępującym. Należy zatem nie obawiać się trudnych pytań, w końcu dotyczą one ludzkiej natury.
Pierwsze pytania są zazwyczaj bardzo ogólne, dlatego odpowiedzi powinny być takie same. Nie ma potrzeby zagłębiać się w temat, jeżeli dziecko tego nie oczekuje. Na pytanie skąd biorą się dzieci?, można zwyczajnie odpowiedzieć, że z ”brzuszka mamusi”.  Większości małych dzieci taka wypowiedź wystarczy. Jeżeli dziecko zaczyna dopytywać, a na pewno tak się stanie, warto zadawać pytania: „Co chciałbyś jeszcze wiedzieć?, Co cię interesuje?” Istotne jest, aby nie traktować tematu w sposób techniczny. Zapewnienie, że dzieci rodzą się z miłości jest niezbędną częścią tej poważnej rozmowy. Efektem uświadomienia dziecka powinno być jego przekonanie, że seks nie jest niczym złym, ze dwojgu kochających się dorosłych jest wtedy przyjemnie i z tej właśnie miłości powstają dzieci.
Zauroczyła mnie kiedyś wypowiedź mojego podopiecznego, sześcioletniego chłopca, który opowiedział mi jak rozumie poczęcie dzidziusia. Chłopiec wykazywał dużą swobodę rozmawiając ze mną „o tych tematach”. Mama powiedziała mu (miał wtedy 3 lata), że ona i tata bardzo się kochali, dlatego postanowili, ze chcą mieć dziecko. Wtedy tata z wielkiej miłości do mamy dał jej „nasionko”. Rosło ono w brzuszku mamy zupełnie jak roślinka. Kiedy brzuszek był już duży, bo chłopiec urósł i był gotowy aby zamieszkać z rodzicami, pan doktor w szpitalu pomógł mu wyjść na świat i wtedy się właśnie się urodził. Myślę, że mama trzylatka znalazła swoją drogę, aby w sposób nieskrępowany i w miarę czytelny przekazać dziecku treść pierwszej lekcji „seksuologii”. Życzę powodzenia wszystkim rodzicom ciekawskich pociech! Pozdrawiam

 Iza Anuszkiewicz

Komentarze
Dodaj nowy Szukaj
Napisz komentarz
Nick:
E-mail:
 
Tytuł:
UBBCode:
[b] [i] [u] [url] [quote] [code] [img] 
 
:angry::0:confused::cheer:B):evil::silly::dry::lol::kiss::D:pinch:
:(:shock::X:side::):P:unsure::woohoo::huh::whistle:;):s
Proszę wpisać kod antyspamowy widoczny na obrazku.

3.26 Copyright (C) 2008 Compojoom.com / Copyright (C) 2007 Alain Georgette / Copyright (C) 2006 Frantisek Hliva. All rights reserved."