Większość rodziców świeżo upieczonego przedszkolaka musi nastawić się na to, że jego potomek przyniesie do domu jakieś nowe „pikantne” słówko i rzuci mu je w twarz w najmniej spodziewanym momencie. Co wtedy? Pierwsza reakcja to zaskoczenie, a zdziwiony rodzic może zachować się nieodpowiednio i jedynie pobudzić dziecko do powtarzania „siarczystych” słówek. Takie błędne reakcje to z pewnością śmiech, zwrócenie uwagi, czy karanie.
Kilka pierwszych incydentów należy przemilczeć, nie zwracać uwagi i nie reagować. Jeżeli sytuacja się powtarza można z dzieckiem porozmawiać. Przede wszystkim należy upewnić się, czy dziecko wie co mówi. Większość maluchów bezwiednie powtarza usłyszane słowa nie znając ich znaczenia. W rozmowie należy powoływać się na fakt, że słowa mogą ranić ludzi, że to nieładnie się tak wyrażać i że „u nas w domu przecież tak się nie mówi”. Odrębną kategorię stanowią sytuacje, kiedy dziecko uczy się „tego i owego” od samych rodziców. W większości przypadków próba nawoływania takich maluchów do porządku nic nie da. To rodzice muszą świecić dobrym przykładem, a jeśli oni nie umieją kontrolować swoich emocji i przeklinają przy dziecku, to mogą mieć stu procentową pewność, że dziecko „załapie” ich sposób reagowania i będzie to powielało.
Ciekawym sposobem jest umówienie się z dzieckiem na słowo zastępcze. Coś w rodzaju „ motyla noga” ze słynnego polskiego filmu. Możecie ustalić z dzieckiem, że jeżeli będzie chciało powiedzieć jakiś wulgaryzm, to może go zastąpić jakimś innym słowem, chociażby- pomidor. Taki zabieg może odwrócić uwagę od brzydkich słów, a przede wszystkim nikogo nie urazi.
Denerwowanie się na dziecko i stosowanie wymyślnych kar będzie dla malucha sygnałem, że przekleństwo to sposób na „bycie w centrum”. Smutna prawda jest taka, że wielu z nich robi coś „niepoprawnego” i nieakceptowanego, ponieważ to jedyny sposób na zwrócenie uwagi rodziców. Dlatego spędzajcie dużo czasu ze swoimi pociechami i chwalcie je za każdy „dobry uczynek” - dobre zachowanie, tak aby nie musiały się uciekać do „niepoprawności”, żeby być zauważonym.
| Komentarze |
|








